niedziela, 30 listopada 2014

Mieszkanie w Londynie - co, gdzie, jak i za ile.

Siema kochani!
W dzisiejszym poście poruszymy temat zakwaterowania, przede wszystkim dlatego, że jest to rzecz o której dobrze jest wiedzieć PRZED wyborem uczelni. Przed Wami mały wywiad z Maeve z Irlandii, która opowie Wam dlaczego zakwaterowanie jest rzeczą o której, według niej, powinniście pomyśleć przed przyjazdem na studia do Londynu:





A więc co trzeba zrobić, żeby uniknąć wylądowania w totalnej dziurze? Już tłumaczę.


Po pierwsze, musicie zdecydować - chcecie mieszkać w akademiku czy w prywatnym mieszkaniu/pokoju? 

Jest kilka blogów, w których wypisane są zalety i wady obu: pisały o tym Ewa i Zosia, i jestem pewna że znajdziecie dużo innych informacji na ten temat. 

Z własnego doświadczenia: sama nie zdecydowałam się na mieszkanie w akademiku, ze względu na to, że mój kampus znajduje się w Zachodnio-Północnym Londynie, a ja w przeciągu dwóch lat zadomowiłam się we Wschodnim, w którym od początku pracowałam i mieszkałam. Większość pierwszoroczniaków decyduje się na mieszkanie w akademiku, i gdybym sama przyjeżdżała na studia do Londynu dopiero przed samym rozpoczęciem we wrześniu, pewnie zdecydowałabym się na to samo - możecie poznać dużo nowych ludzi i spać trochę dłużej przed zajęciami ;)

Strony, na których możecie szukać pokoju w akademiku:
  • każdy uniwersytet ma na swojej stronie sekcję "Accommodation", gdzie znajdziecie informacje na temat kampusów,
  • znajdziecie też wiele wyszukiwarek, gdzie możecie szukać zakwaterowania: Accomodation for Students, Right Move czy Student Pad.

Jeżeli jednak stwierdzicie, że akademik jest zbyt drogi (bo zazwyczaj jest - od 500 do 700 funtów albo i więcej), ale nie znacie wystarczająco dużo ludzi żeby wynająć razem mieszkanie - możecie wynająć pojedynczy pokój w tak zwanym flatshare. O czym nie wszyscy wiedzą i nie wszędzie przeczytacie - nie zawsze musicie podpisywać umowy na określony termin zamieszkania (np. rok) - często możecie wypowiedzieć mieszkanie w każdym momencie, z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Umowę podpiszecie z pojedynczym "landlordem", czyli właścicielem, który nie ma własnej agencji mieszkaniowej.

Z własnego doświadczenia (2): wynajem mieszkania od pojedynczych właścicieli jest z reguły łatwiejszy niż od agencji: nie wymagają oni ogromnych depozytów i sterty dokumentów, i jak mówiłam termin wynajmu jest nieokreślony. Jednak czasami mogą mieć dosłownie wysrane na to, co dzieje się w domu i czy Wasi współlokatorzy szanują Waszą prywatność i spokój... Ale to samo dzieje się w akademikach ;)

Strony, na których możecie szukać pokoju prywatnego:
  • strony londyńskie, takie jak Gumtree są pomocne, ale jeżeli szukacie pojedynczego pokoju, najlepsze są Spare Room i Easy Roommate,
  • możecie też używać stron polskich, takich jak Londynek.net czy Poloniusz, na których często ogłaszają się polscy "landzi" - pewnie łatwiej będzie Wam się na początku dogadać ;)
Używając tych stron proszę Was - uważajcie na złodziei! Ja sama przed wyjazdem przeglądałam Gumtree i znalazłam piękne mieszkanie w samym centrum Londynu za 400 funtów miesięcznie, co, teraz wiem, jest niemożliwe - taką kwotę zapłacicie za pojedynczy pokój w trzeciej strefie (o londyńskich strefach w następnym poście). Żeby zarezerwować mieszkanie musiałam wpłacić 800 funtów jako depozyt przez Western Union. Pieniądze miał odebrać znajomy - niestety kiedy dotarł do punktu odbioru, już ich nie było. Uczcie się na moich błędach i nie dajcie się nabrać!


A więc: według mnie mieszkanie samemu jest dobrym wyjściem, jeżeli chcecie oddzielić życie na uczelni od prywatnego i zaoszczędzić trochę kasy. Jeżeli znajdziecie prywatne lokum obok uczelni, zawsze możecie siedzieć u znajomych na kampusie 24/7, nie tracąc życia towarzyskiego. Plusem jeżeli chodzi o uniwersytecki akademik jest to, że wszystkie formalności załatwiacie przez uczelnię, czyli nie musicie się martwić że ktoś Was oszuka. Jeżeli natomiast zdecydujecie się na mieszkanie prywatne - dobrze byłoby, gdybyście przyjechali do Londynu trochę wcześniej i obejrzeli mieszkanie przed wprowadzeniem się. Możliwości jest dużo - wszystko zależy od Was i prawdopodobnie Waszej sytuacji finansowej. 



Więc zdecydowaliście już czy będziecie mieszkać w akademiku czy w zakwaterowaniu prywatnym i teraz pozostaje pytanie: gdzie najlepiej jest mieszkać w Londynie? Jest to bardzo ważny, ale dość obszerny temat i dlatego o tym w kolejnym poście. Wyjaśnię w nim czym sugerować się podczas wyboru lokalizacji - jak podzielony jest Londyn, co to są strefy metra i które londyńskie dzielnice są najlepsze dla studentów. W międzyczasie, jeżeli macie jakiekolwiek pytania - piszcie!

5 komentarzy:

  1. Świetny blog, długo takiego szukałam i w końcu znalazłam! Czekam na nowe posty xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, bardzo mi miło! jeżeli masz jakiekolwiek pytania - daj znać, a postaram się pomóc :) m x

      Usuń
  2. Spadłaś mi z nieba :D Właśnie o Twoim kierunku myślę, a dosyć ciężko jest dokopać się do opinii u źródła. Przy okazji widać, że jesteś bardzo bezpośrednia i nie obwijasz w bawełnę :) Mam nadzieję, że opiszesz swój kierunek w jakimś poście, byłabym mega wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahh, cieszę się że tu trafiłaś w takim razie! Nie myślałam w sumie nad takim postem, ale czemu nie ;) Masz jakieś konkretne rzeczy, o których chciałabyś wiedzieć? W stylu jak wyglądają wykłady albo zaliczenia? Czy może coś innego Cię interesuje? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem na mieszkaniach nie warto oszczędzać. One i tak nie tracą na wartości, mogą tylko zyskać. Na stronie internetowej Credy jest fajna pożyczka dla bezrobotnych online - można zdobyć pieniądze bez żadnych niepotrzebnych zaświadczeń praktycznie od zaraz. Zastanawiasz się, jak to działa? Koniecznie zerknij na ich stronę internetową!

    OdpowiedzUsuń